Przejdź do treści

[narty] Na jeziora!

Na początku było oranie Jeziora Ostrzyckiego. :-p Śnieg był głęboki i mokry i pierwsza osoba - zakładająca ślad - nieźle musiała się z nim namordować. ;) Potem w nagrodę spadała na koniec grupy, by delektować się całkiem już komfortowym ślizgiem. Podczas popasu na skraju jeziora Ewa uraczyła nas własnoręcznie upieczonymi, "ostatkowymi" pączkami. Mniam!

Na jeziorach Bukrzyno Duże i Małe było lepiej, bo jakiś narciarz zostawił tam swój ślad. A już całkiem przyjemnie szło się ścieżkami przez pięknie zaśnieżony las, w promieniach słońca, które przedarło się przez chmury i towarzyszyło nam przez dłuższy czas. I tak dotarliśmy nad Jezioro Raduńskie Górne. Nad jeziorem niespodzianka: czekało na nas rozpalone ognisko - nie omieszkaliśmy z niego skorzystać, podpiekając - z braku kiełbasek - kanapki, bułki i pączki. :)

Kawałek po jeziorze do miejscowości Zgorzałe, a potem leśnymi i polnymi drogami w poszukiwaniu czerwonego szlaku - i nim wróciliśmy nad Jezioro Ostrzyckie. Ostatni fragment drogi po jeziorze przemierzyliśmy, marząc już o przebraniu się w suche skarpetki. ;)

Podsumowując: lód na jeziorach jest całkiem gruby - na Ostrzyckim (wg informacji od wędkarzy) ok. 15 cm, na Jeziorze Bukrzyno - (ponoć) 30 cm. Problemem był za to dość głęboki, ciężki, odwilżowy śnieg, skutecznie utrudniający jazdę. Znacznie lepsze warunki były na lądzie, szczególnie tam, gdzie drogi były trochę odśnieżone.

Dzięki, ekipo, za tę wspólną, narciarską wędrówkę! :) I to chyba niestety na razie ostatni (patrząc na to się dzieje za oknem) taki wypad... :(

NIESTETY WCIĄŻ NIE MAM MOŻLIWOŚCI ZAMIESZCZANIA ZDJĘĆ NA RWM-IE, WIĘC ZAPRASZAM DO GALERII PICASY:
https://picasaweb.google.com/111517845781358137673/RadunskieJezioraNaNar...

Dystans

23m

Organizator wycieczki

iwcia

Komentarze

Uff udało się jeszcze

Uff udało się jeszcze poślizgać przed deszczem:-) i choć rzeczywiście śnieg na jeziorach był dziś już podchodzący wodą (chyba załapał tak szybko plusową temperaturę, gdyż był bardzo puszysty), ale była jeszcze taka piekna zima i białe pagórki. A do tego było jeszcze dużo rzeczy zaczynających się na literę "ś" - smiech , ślizg, świecace słońce, śpiew.i oczywiście świetna grupa ..\węc te trudy ciężkiego śniegu jakoś minęły niezauważalnie (prawie:-))

A na "ś" to było jeszcze

A na "ś" to było jeszcze śniadanie przy ognisku! :)))

GG: 11799576

Dzisiaj cieszę się podwójnie,

Dzisiaj cieszę się podwójnie, że byłam wczoraj razem z wami :)
Oby to nie była ostatnia wycieczka na biegówkach w tym sezonie.

Iwona