Oj tam, oj tam... Wielkie halo o jedną literkę, Maria. Ups, znaczy się Mario. :-p
A dziś na Kolosach można była podziwiać kolegę Dracono w roli bębniarza. :)))
iwcia, 19 luty, 2012 - 11:42
To impreza, której przegapić nie można! :) http://kolosy.pl/kolosy/item/217-kolosy-2011-juz-wkrotce-9-11-marca
PROGRAM:
Piątek: http://kolosy.pl/piatek-09032012
Sobota: http://kolosy.pl/sobota-10032012
Niedziela: http://kolosy.pl/niedziela-11032012
Oj tam, oj tam... Wielkie halo o jedną literkę, Maria. Ups, znaczy się Mario. :-p
A dziś na Kolosach można była podziwiać kolegę Dracono w roli bębniarza. :)))
KOLOSY ciekawe, ale mówcie mi Maria od wczoraj:))) Dzięki Iwcia za przygarnięcie, do teraz się śmieję:)))
Wybietam się o 9.00 rowerem z Gdańska
Iwciu i Słoniku, mam prośbę, nagrajcie prezentację Janka Lisewskiego, please :-)))))
Ja będę 'od rana', czyli od początku :-] Do zobaczenia!
" w kupie "- za przeproszeniem- zawsze raźniej, a na pewno cieplej :)))
Dla ochroniarzy to niestety nie będzie żaden argument, że już mamy miejsca w środku (wiem z doświadczeń z zeszłego roku). Chcę je zająć, aby ci, którzy się dostaną, mogli siedzieć (że tak się wyrażę ;)) "w kupie".
Fajnie Iwonko, tylko zastanawiam się na ile będzie to przekonujące dla ochroniarzy przy wejściu.
W każdym razie ja będę jechać z Gdańska o 15.30, jeśli ktoś chce się zabrać, to proszę pisać.
Nie wiem, jak będzie w tym roku, ale w zeszłym były na Kolosach takie tłumy, że w pewnym momencie już nie wpuszczali do środka. Pod halą ustawiła się wielka kolejka i służby porządkowe wpuszczały małymi partiami, w miarę jak inni widzowie wychodzili z budynku po kolejnych prezentacjach. Więc warto wybrać się wcześniej. W piątek będę ok. godz. 13 i zajmę parę miejsc. Jakby co, kontakt do mnie: 663 943 560.
iwcia:
> A dziś na Kolosach można była podziwiać
> kolegę Dracono w roli bębniarza. :)))
Łaa, miałem nadzieję, że nikt nie zauważy i przejdzie bez echa :). Sensownie pograć się zbytnio nie dało, za duży i zbyt zróżnicowany tłum się zrobił na tej scenie. Wyszło radosne walenie w bęben w kupie, ale chyba taki miał być zamiar kierowniczki. Chociaż próba w szatni była całkiem zborna.
A jak już jesteśmy przy muzyce to muszę wyrazić moje pozytywne zaskoczenie w związku z coraz lepiej dobieranych podkładów muzycznych pod prezentacje. Bardziej spójnych z regionami, o których opowiadają i nieco bardziej wyszukanych niż typowa sztampa czy zwykły pop. Do Afryki Nowaka w pewnym momencie zapałałem afektem jak usłyszałem w tle "Lisangę" Richarda Bony. W jakiejś innej prezentacji pobrzmiał mi desert blues, ale tego jeszcze mało się spotyka (a Kell Assouf był na ostatniej Globaltice). No i Maria Boine głównie z albumu "8 sezonów" podkładana pod planszę w przerwach i chyba w jakiejś prezentacji nawet. No no, ludzie poodrabiali lekcje u Kydryńskiego :).