Przejdź do treści

Zew Gór

Data wycieczki

18 luty, 2012 - 00:00 - 27 luty, 2012 - 00:00

Miejsce startu

Gdynia

Piechotą przez góry. Jeszcze nie wiem gdzie. Może Tatry, może Sudety. Szczegóły podam pózniej.

Niestety muszę odwołać wycieczkę w góry z powodu braku wolnego czasu.
Może za rok uda mi się gdzieś wyrwać.
Wielka szkoda bo pogoda piękna :(

Wątek na forum

  • Niestety muszę odwołać wycieczkę w góry z powodu braku wolnego czasu.
    Może za rok uda mi się gdzieś wyrwać.
    Wielka szkoda bo pogoda piękna :(

    Im większe chaszcze tym fajniej !

  • znam obu Panów :)

    Maciej666 znany jest z realizacji szalonych pomysłow. Phantom tez mowil gdzies tam nie da sie jechac rowerem, Maciek pokazal ze sie da :)

    Ale wiem tez, ze xMx nie raz byl w kryzystowych sytuacjach w gorach, wiem ze ma duzo doswiadczenia a jego rady nalezy naprawde potraktowac powaznie. Tu nie ochodzi o to ze nic sie nie stanie, tu chodzi o to, jak juz sie stanie [odpukac w niemalowane].

    W gorach nie ma mocnych i twardzieli, co jakis czas dochodza do nas wiadomosci ze doswiadczony aplinista zginiol, nie wrocil z gor. A Ci ludzie o ktorych sie mowi, to juz naprawde maja duze, wrecz miedzynarodowe doswiadczenie a i tak gory ich nam zabieraja.

    Macku, realizuj szalone pomysly, ale wydaje mi sie, ze w tym temacie napewno slowa xMx-a sa na miejscu i nie sa przesadne. Traktuje je z wielkim poszanowaniem i odrobina dystansu. Wszak zdobywcy Matterhorna zima szacunek sie nalezy :) :) wie co mowi.

    --------------------------------------------------------------------------------
    bike, true way of life

  • Dziękuję za wszystkie spostrzeżenia i uwagi. Dam sobie radę w górach, poradzę sobie.

    Im większe chaszcze tym fajniej !

  • SM uważaj, bo ktoś gotów pomyśleć, że jak się umie posługiwać czekanem to jest taternikiem. Proponuje zacząć od kursu zimowej turystyki górskiej w Gąsienicowej, potem jeśli ktoś załapie zajawkę na już ambitniejsze rzeczy typu wspinaczkę to proponuje zacząć od kursu wspinaczki skałkowej, a potem dopiero kurs taternicki. Jednak pamiętać trzeba, że sam kurs niewiele nam pomoże. Podstawowa rzecz to znajomość topografii gór, przebiegu szlaków letnich i zimowych. Przydałby się tez kurs lawinowy, umiejętność oceny zagrożenia lawinowego jest bardzo ważna. Wszystko to można też zdobyć w praktyce poruszając się po górach z bardziej doświadczonymi od siebie ludźmi, którzy są wstanie czegoś nas nauczyć.

  • Jeśli kto zainteresowany, mogę dać namiary na ratownika TOPR, który organizuje i przeprowadza w terenie wysokogórskim (Tatry) szkolenia taternickie m.in. z posługiwania się czekanem. Zainteresowanym mogę podać telefon.

  • Nie wystarczy mieć...trzeba się umieć nimi posłużyć w najróżniejszych sytuacjach. Są fajne, ale w momencie gdy posiadasz spore doświadczenie i wiedzę na temat poruszania się zimą w górach. Jeśli go nie masz, a z Twoich wypowiedzi wnioskuje, że tak jest to przepraszam bardzo ale nie jest to ani piękne, ani kuszące tylko idiotyczne. Jeśli chcesz to narażaj swoje życie, ale nie narażaj życia ludzi którzy potem będą musieli Cię ratować...

  • Czekan i raki jakieś tam mam. Samotne wycieczki są też fajne bo można liczyć tylko na siebie.
    Tylko ja i góry, zero pomocy z zewnątrz. Piękne i kuszące !

    Im większe chaszcze tym fajniej !

  • Jeśli chodzi o Tatry...jeśli nie masz doświadczenia z wysokimi zimowymi górami, nie masz obycia z podstawowym sprzętem do zimowej turystyki (raki, czekan) to zdecydowanie odradzam wyruszanie powyżej schronisk. Samotne wędrówki też dla początkującego nie wchodzą w gre, pamiętaj że w razie wypadku (a takie zdażają się każdemu) ani kurtka ani skórzane osłonki i inne wynalazki życia nie uratują...